Drugi majowy weekend spędziłam na seminarium prowadzonym przez wysokiej klasy zawodnika zarówno agility, jak i obedience, Tomka Jakubowskiego.
Na placu wejherowskiego klubu Juhuu miałam możliwość pobiegania dwóch torków Tomka – jednego na każdy dzień seminarium. Jeden torek dziennie? Tak mało? Nic bardziej mylnego! Torki Tomka okazały się na tyle trudne, że spokojnie mieliśmy nad czym pracować przez cały weekend. Czasu na bieganie było sporo, dobra organizacja i pilnowanie czasu, jaki pozostał każdemu z uczestników sprawiły, że każdy wiedział, kiedy znów będzie biegał i o czasie stał już w gotowości na hasło „koniec czasu!”.
Torki Tomka zawierały dużo różnych elementów – wysłania na ciasne skręty, odsyłania od hopek, skakanie hopek od tyłu, połączone zmiany francusko-beligijskie, zmiany na hopkach i na płaskim terenie… Moim zdaniem, Tomek bardzo dobrze, w prosty sposób tłumaczy błędy, które się popełnia i czytelnie przedstawia poprawne rozwiązanie handlingowych problemów, dzięki czemu arcytrudne kombinacje pod koniec były już dobrze znanymi, całkiem przyjaznymi i możliwymi do pobiegnięcia elementami.

Z pewnością jeszcze nie raz będę wraz z Tymkiem chciała skorzystać z obecności Tomka w Trójmieście!

Złota myśl Na Fali

Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem - Edward Hoagland

Zobacz fotorelacje

Romeo - welsh terierRosa - spanielZawody Elita Agility, Kwalifikacje do FMBB 2014, JarużynZawody Elita Agility, Kwalifikacje do FMBB 2014, Jarużyn