Pod koniec stycznia „wesoły autobus” z Moniką, Ulą, 2 belgami i grzywką wyruszył w stronę polskiego bieguna zimna. Podróż rozpoczęłyśmy od kontroli policji. Zarówno dokumenty, jak i zabezpieczone do podróży nafalowe psiaki nie budziły żadnych zastrzeżeń.
Na zimowe treningi z Magdą Łabieniec prócz dziewczyn z Podlasia dołączyli nafalowa Gosia z Włodkiem oraz Ania z Wrocławia. Silna ekipa w postaci 8 kobiet w termobieliźnie, codziennie ćwiczyła na końskiej hali, nie poddając się krioterapii, którą zafundowali nam miejscowi 😉 Brałyśmy udział nie tylko w treningach, ale także w imprezie urodzinowej Gosi od Arabeski. Odwiedziłyśmy też miejscowe SPA, gdzie podczas aerobiku wodnego rozgrzałyśmy pozostałe mięśnie – mniej używane w agility.

1551517_595596560516675_1376496351_n

Wracając do treningów. Ula ćwiczyła z Yagą i z Grzywką, Monika z Yessi, a Gosia z Shogunem. Usystematyzowałyśmy używane słownictwo i już nam się nie myli zmiana niemiecka ze spinami 🙂 Lap turny, double lap turny, podwójne francuzy i francuzobelgi też nie są nam też obce.
Po skończonym obozie najtrudniejszy był powrót, a właściwie odpalenie pojazdów w 25 stopniowym mrozie. „Wesoły autobus” musiał skorzystać z pomocy miejscowych mechaników bo rozrusznik nie przeżył …
Podsumowując, warto było skorzystać z porad Magdy nawet w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych. Szkoda, że na takie wyjazdy nie można wybierać się częściej.

Monika

Złota myśl Na Fali

Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem - Edward Hoagland

Zobacz fotorelacje

Romeo - welsh terierRosa - spanielZawody Elita Agility, Kwalifikacje do FMBB 2014, JarużynZawody Elita Agility, Kwalifikacje do FMBB 2014, Jarużyn